Zaatakował matkę nożem. Powtarzał, że „musi to zrobić”

Na sygnale
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

33-latek z Kraśnika zaatakował swoją matkę nożem. Na szczęście rannej kobiecie udało się obronić a mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany przez kraśnickich policjantów. Będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Najbliższe 3 miesiące spędzi w tymczasowym areszcie.

W nocy z piątku na sobotę dyżurny kraśnickiej jednostki otrzymał zgłoszenie, że na terenie Kraśnika 33-latek zaatakował w domu swoją matkę nożem. Przerażony ojciec przekazał, że syn jest agresywny i pobudzony. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci, którzy na zewnątrz zastali przestraszone małżeństwo. Wezwana została również załoga karetki pogotowia ratunkowego.

- Policjanci weszli do środka domu i obezwładnili 33 latka, który miał jeszcze na sobie świeże ślady krwi. Wstępne ustalenia wskazywały na to, że napastnik od kilku dni dziwnie się zachowywał, aż w końcu w feralną noc w pewnym momencie bez powodu podszedł do siedzącej na kanapie matki i zaatakował ją nożem do tapet raniąc ją w rękę i łamiąc przy tym ostrze. - relacjonuje młodszy aspirant Paweł Cieliczko z kraśnickiej komendy.

Kobieta uciekła wtedy do kuchni, ale 33-latek nie odpuszczał i z kolejnym nożem w dłoni atakował matkę, która na szczęście skutecznie się broniła.

Jak relacjonują policjanci mężczyzna powtarzał, że „musi to zrobić”. Po chwili do kuchni wbiegł ojciec, który odciągnął 33-latka umożliwiając ucieczkę kobiety na zewnątrz i wezwanie pomocy.   

- Policjanci zatrzymali nożownika oraz zabezpieczyli dowody, śledczy wykonali oględziny miejsca zdarzenia z udziałem technika kryminalistyki. Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa w warunkach recydywy, a także znęcania się psychicznego nad matką.  Wcześniej policjanci nie mieli sygnałów, że w domu może dziać się coś niepokojącego. - dodaje Paweł Cieliczko

Sąd Rejonowy w Kraśniku zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Śledztwo prowadzi kraśnicka prokuratura.