Tęczowe milczenie dla radnych. Pod CKiP przyszli mieszkańcy poruszeni sprawą uchwały dot. LGBT

Aktualności
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Po godz. 20.00 na placu pod Centrum Kultury i Promocji spotkali się ci, którzy nie zgadzają się z decyzją radnych o podtrzymaniu uchwały Rady Miasta dotyczącej LGBT.

Wszystko zaczęło się od przyjętego w maju 2019 "Stanowiska dotyczącego powstrzymania ideologii LGBT przez wspólnotę samorządową”. Na ostatniej sesji radni głosami PiS i klubu Wspólny Kraśnik nie zgodzili się na wycofanie tej uchwały. Jeden z mieszkańców Kraśnika, Tymoteusz Kubik, na Facebooku, zorganizował akcję "Tęczowe milczenie dla radnych", która miała być wyrazem protestu przeciw decyzji radnych.

Po godz. 20.00 na placu przed Centrum Kultury i Promocji pojawiła się ponad 100 osób. Niektórzy trzymali w rękach hasła.

- Cieszę się, że jest was tak wiele - mówił do zebranych Tymoteusz Kubik.

Głos zabierało także dwóch radnych, którzy zaangażowali się w sprawę uchylenia majowej uchwały. Obecnych było też kilkoro innych rajców, którzy byli za wycofaniem uchwały.

- Na początku, kiedy Jan Albiniak wprowadził tę uchwałę pod obrady miasta ja nie głosowałem. Ja siedziałem przy stole. Ja nie nacisnąłem przycisku, "tak", "nie", "wstrzymuję się". Ja po prostu stwierdziłem, że w tej farsie, w tym cyrku, w tej głupocie nie będę brał udziału. Jednak kiedy po raz drugi to trafiło pod obrady rady miasta stwierdziłem, że trzeba być albo zimnym albo gorącym. I wtedy też nacisnąłem przycisk nie. Tu nie chodzi o oto kto jak się kocha, kiedy się kocha i z kim się kocha. Tu chodzi o to, żebyśmy my mieli dostęp do swoich praw obywatelskich.- mówił radny Jacek Michalczyk.

Radny mówił też o braku prawnych konsekwencji tego, co uchwalono w maju 2019 r.

- Te uchwały nie są w kompetencji Rady Miasta, Urzędu. Te uchwały nie będą realizowane. Na pytanie radnych to po co je wprowadzać, bo padały takie pytania: bo tak, bo wprowadźmy, bo już jak są to je wprowadźmy. Bez sensu. - mówił Jacek Michalczyk.

Padły też słowa o tym czym że rada nie powinna się zajmować takimi sprawami.

- Rada Miasta jest od tego, żeby zająć się chodnikiem trawnikiem, zająć się miejscami pracy, zająć się gospodarką a nie ideologią. - stwierdził Jacek Michalczyk - 11 radnych - to nie to, że 21 radnych - zagłosowało za tym, żeby miasto było wolne od ideologii LGBT. Nie, to 11 radnych. Ja się chciałem zapytać wyborców Jana Albiniaka, który wprowadził tego paszkwila, tego bubla, ten shit - tak to powiem, czy takiego radnego oczekiwaliście, czy takiego radnego chcecie, który dzieli mieszkańców, który dzieli to miasto, który sprawia to, że spotykamy się na ulicy? - mówił radny.

Głos zabierał także radny Paweł Kurek, który wnioskował o wycofanie przez Radę uchwały o LGBT.

- Wielu mówi, że jestem przyczyną tego ambarasu, który się dzieje w mieście, który się dzieje w Polsce, który się dzieje w Europie. W maju ubiegłego roku przyjęliśmy tę haniebną uchwałę. Popełniliśmy błąd, zdarzyło się. W grudniu 2019 roku przyszedł do mnie mieszkaniec, zwykły prosty mieszkaniec Cezary Nieradko. Przyszedł do mnie jako do radnego, do reprezentanta Was i powiedział: Panie Pawle, jeśli Pan mi nie pomoże, to nie wiem kto mi pomoże. Ja wiedziałem, że będę narażony na hejt, że w tym trudnym miejscu, wszyscy przyznamy, w trudnym miejscu którym jest Kraśnik nie będzie łatwo. Przytaczałem słowa profesora Bartoszewskiego: nie zawsze się to opłaca, ale warto być przyzwoitym. Po prostu nie mogłem mu odmówić. - mówił radny Kurek.

Obecny był także Cezary Nieradko, kraśniczanin, osoba ze środowiska LGBT, który występował do Rady Miasta w tej sprawie.

- Dzięki Cezaremu, bo to jego wielka odwaga i to jemu powinniśmy podziękować, że się odważył, że podjął tę walkę doprowadziliśmy do tego, że wy tutaj jesteście. Doprowadziliśmy do tego, że Kraśnik się budzi. I w tym złym co się zdarzyło w Kraśniku, mam nadzieję, że to będzie początek dobrego. Że inne miasta też się obudzą, które przyjęły te haniebne uchwały, i staniemy się miastem, a później państwem Europejskim. Takim jakim byliśmy, jakim jesteśmy, jakim chcemy być. Chcemy być państwem w Europie. - mówił Paweł Kurek - Bo my w Kraśniku nie jesteśmy homofobami. Nie jesteśmy nietolerancyjni. To politycy próbują nas podzielić i to politycy próbują nas zrobić nietolerancyjnych - mówił lokalny polityk. Ale my, mieszkańcy Kraśnika, mieszkańcy województwa lubelskiego, mieszkańcy Polski na to nie pozwolimy. Dziękuję za to że jesteście, będziemy walczyć dalej. Nie poddamy się. Dziękuję. - mówił lokalny polityk.

List do zebranych wysłał też związany ze środowiskiem LGBT filozof, performer i działacz społeczny dr Tomasz Kitliński z Lublina.

Atmosfera przypominała tę znaną z różnego rodzaju wieców. Wznoszono też okrzyki m.in. "Mamy dość", "Nie damy się podzielić", "Cezary, Cezary".

- Jeszcze jeden okrzyk: "Oddaj mandat", dla wszystkich tych 11 radnych  którzy głosowali za tą haniebną uchwałą. Młodzi, jeśli chcecie, żeby w Kraśniku żyło się normalnie to idźcie na wybory i podejmijcie decyzję za trzy lata podczas wyborów samorządowych. Jeżeli nadal chcecie mieć 5G, internety w domu, w Kraśniku to głosujcie tak jak trzeba. Zweryfikujmy tych naszych radnych, którzy zasiadają w ławach rady miasta. - namawiał Jacek Michalczyk.

Fotorelację z piątkowej akcji możecie zobaczyć na naszej stronie.