Policjanci ratowali sowy

Na sygnale
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Nietypowe interwencje jednego dnia mieli kraśniccy policjanci. Dwa razy ratowali sowy, które znalazły się na drogach.

W środę 15 grudnia przed godziną 21.00 jeden z kierowców w Mikuszewskim zauważył na drodze puszczyka, któremu w nogi wplątał się sznur, z którym ptak nie potrafił sobie poradzić. Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy i do momentu przybycia patrolu z kraśnickiego komisariatu pilnował aby nikt nie potrącił ptaka. Mundurowi rozcięli sznurek z nóg zwierzęcia, wzięli puszczyka na ręce i  sprawdzili czy nie ma obrażeń. Niedługo później ptak odleciał o własnych siłach.

Niemal w tym samym czasie w okolicach Wilkołaza Trzeciego patrol ruchu drogowego zauważył na jezdni sowę. Policjanci przystąpili do udzielenia pomocy ptakowi. Okazało się że niecodzienny pasażer radiowozu, gdzie go umieścili, może mieć problemy ze skrzydłem więc zaczęli poszukiwać weterynarza, który mógłby mu pomóc.

Jako że pora była późna jeden z policjantów zaopiekował się tymczasowo zwierzęciem zabierając je na noc do domu, gdzie nakarmił i napoił sowę. Dzisiaj ptak został przekazany do schroniska dla zwierząt „Tulimy” gdzie wolontariusze udzielą dalszej pomocy.

- Nie bądźmy obojętni na los zwierząt. W przypadku gdy mamy informacje o ich krzywdzie, można zgłosić takie sytuacje w ramach tzw. „zielonej strefy”. - informuje młodszy aspirant Paweł Cieliczko z kraśnickiej komendy.