Maratończycy z Kraśnika walczyli w Warszawie, Dominika na Mistrzostwach Polski

Biegi
Czcionka

Orlen Warsaw Marathon nazywany jest Narodowym Świętem Biegania. W niedzielę 14 kwietnia nie mogło więc na nim zabraknąć biegaczy z naszego miasta, choć cele z jakimi wyruszali na trasę były różne.

Najlepszy z naszych biegaczy Kamil Jastrzębski wystartował w Orlen Maratonie tydzień po starcie w podobnej imprezie w Rotterdamie. Niestety nie był to zbyt udany start bo po pewnych perypetiach Kamil musiał zejść z trasy. Pomimo urazów zdecydował się na start w warszawskiej imprezie, która jest oficjalnymi Mistrzostwami Polski w maratonie. Niestety Rotterdam dał się we znaki i zawodnik SKB skończył imprezę na 13 miejscu (6 miejsce w Mistrzostwach Polski) z czasem 2:23:07.

- Nie składam broni, odpocznę kilka dni i wracam dalej do pracy. Mamy cel do którego uparcie dążymy! - napisał na facebooku Kamil, który marzy o kwalifikacji olimpijskiej.

Na starcie, wśród prawie 5 tysięcy maratończyków, stanęli także inni amatorzy biegania z naszego miasta.  Dla niektórych był to pierwszy start na tym dystansie.

Najlepszy wynik osiągnął Tomasz Pędrak (03:32:05), który po raz drugi przebiegł dystans 42 km.

- Jest to mój nowy rekord życiowy na królewskim dystansie poprawiony o 2min19s. Pogoda idealna dla mnie nawet za gorąco.  Trzy podbiegi na 6, 19 i 33 km chyba najdłuższy z nich wszystkich na ul. Tamka. Do 38km biegło się super każdy km poniżej 5 min ostatnie 4km to była już tylko walka o przetrwanie nie zależało mi już na czasie tylko by w zdrowiu dobiec do mety.  Odpuściłem "zająca" na 3:30 i sam dobiegłem do mety - opisał swój start Tomek.

Kolejny maraton na koncie ma także Artur Antoniuk z Baran Cycling TEAM, który ukończył bieg z czasem 03:36:36. Poniżej 4 godzin zajęło pokonanie trasy Tomaszowi Malinowskiemu z Klubu Sportowego "Za bramą" (03:53:37). Mariusz Goliński z "Kraśnik Biega" zakończył natomiast bieg z czasem 04:57:03.

Warszawski biegu był też pierwszym startem na tym królewskim dystansie dla kilku naszych biegaczy. Paweł Biskup (04:09:39) Łukasz Jabłoński (04:09:39) - obaj z "Kraśnik Biega" oraz Bartłomiej Bednarz 04:37:48 zadebiutowali w maratonie właśnie w Warszawie. Musieli walczyć ze zmęczeniem, bólem ale dali radę.

- Trochę daleko od założonego celu z grymasem na twarzy przybranym w uśmiech. Cieszę się z tego ze jednak sie nie poddałem i walczyłem do końca z bólem - podsumował swój start pan Bartłomiej.

- Teraz wiem, co znaczy przebiec maraton. Jestem pełen szacunku wobec "królewskiego dystansu", dał mi mocno w kość, ale pokonałem przede wszystkim siebie i swoje słabości - napisał o swoim pierwszym starcie w maratonie Łukasz Jabłoński.

Jedyną panią wśród kraśnickich biegaczy była Aleksandra Budny, który ma już maratońskie doświadczenie. Na mecie zanotowała czas 04:41:35.

Królewskiemu dystansowi towarzyszył tradycyjnie Bieg Oshee na 10 km w którym udział wzięli Paweł Biały oraz Karol Ziemiński z SKB.

Warszawska impreza to nie jedyny ważny bieg tego weekendu. Dzień wcześniej, w sobotę 13 kwietnia, w Ustrzykach Dolnych w ramach V Biegu Ekologicznego odbyły się Mistrzostwa Polski w Biegach Górskich stylem anglosaskim. W biegu seniorek na dystansie 10 km (+/- 868 m) bezkonkurencyjna okazała się Dominika Wiśniewska-Ulfik z SKB (czas 59:36). Druga na mecie Katarzyna Golba straciła do naszej zawodniczki prawie minutę. W biegu seniorów (na tej samej trasie) dziewiąte miejsce wywalczył Rafał Ulfik (58:16).