Jednak awans i Motoru i Hutnika. Stal Kraśnik wznowiła treningi

Piłka nożna
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Jak wspominaliśmy w artykule dotyczącym zakończenia rozgrywek III ligi, decyzja o tym kto wywalczył awans do II ligi wzbudziła sporo kontrowersji. Sprawą zajął się wczoraj w końcu PZPN i pogodził, jeśli tak to można nazwać, obie strony. Tymczasem Stal Kraśnik wróciła w tym tygodniu do grupowych treningów.

Mimo że tabela 4. grupy III ligi po ostatniej rozegranej kolejce spotkań pokazywała, że na jej czele jest Hutnik Kraków, to prowadzący rozgrywki Lubelski Związek Piłki Nożnej zdecydował, że do II ligi awansować ma Motor Lublin. Oba kluby miały po tyle samo punktów. W bezpośrednim pojedynku wygrali krakowianie, ale powołując się na swój regulamin LZPN orzekł, że w przypadku gdy nie było rewanżu decydująca będzie korzystniejsza różnicę bramek we wszystkich rozegranych meczach. W tym kryterium lepsi byli lublinianie.


Zobacz też:
Sezon w III lidze zakończony. Nie ma spadków, awans Motoru, przemeblowania w Stali


To rozstrzygniecie wywołało sporo kontrowersji. Sprawa trafiła w końcu do Komisji ds. Nagłych Polskiego Związku Piłki Nożnej. Ta na wniosek prezesa PZPN Zbigniewa Bońka postanowiła, że zarówno Motor Lublin, jak i Hutnik Kraków będą w sezonie 2020/2021 uczestniczyć w rozgrywkach II ligi.

– Myślę, że dzięki tej decyzji zwyciężył przede wszystkim sport i zdrowy rozsądek. Absolutnie nie chcę włączać się w dyskusję i interpretację przepisów Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, który autonomicznie prowadził rozgrywki w grupie IV, III ligi piłkarskiej. Mam nadzieję, że przyjęte rozwiązanie zadowoli wszystkich zainteresowanych, a Motor Lublin i Hutnik Kraków pomyślnie przejdą proces licencyjny i swą obecnością oraz klasą sportową wzmocnią drugoligowe zmagania – tak skomentował tę decyzję prezes Zbigniew Boniek.

To oczywiście nic w sytuacji Stali Kraśnik nie zmienia. Kraśnicka drużyna pozostaje na III-ligowym poziomie. Mimo, że o punkty tej wiosny już nie zagrają, korzystając z łagodzenia zakazów związanych z epidemia koronawirusa, stalowcy wrócili w tym tygodniu do treningów grupowych. Zajęcia na razie prowadzą trenerzy Konrad Szmyrgała i Rafał Tomiło.

- Do tej pory zawodnicy trenowali indywidualnie zgodnie z rozpiskami jakie co tydzień dostawali od trenera. Jak były już takie możliwości, to w ostatnim czasie ćwiczyli też czasami po dwóch. Treningi grupowe na MOSiR wznowiliśmy w poniedziałek. Na pierwszych zajęciach było 16 zawodników. Zabrakło Jakuba Borusińskiego i Przemysława Dwórzyńskiego, ale obaj dołączą do nas w poniedziałek. W niedzielę wraca też już także trener Bohdan Bławacki – informuje Cezary Łysanowicz z Zarządu Stali Kraśnik.

Na razie prowadzenie zajęć jest nieco utrudnione, bo ze względu na prowadzoną renowację murawy główne i boczne boiska są niedostępne, ale już w przyszłym tygodniu będzie możliwość korzystania z tzw „Sahary”.

- Zaczynamy w ten sposób przygotowania do nowego sezonu, chociaż nie wiemy jeszcze kiedy on się rozpocznie. Nie mamy w tej kwestii żadnego komunikatu. Zgodnie z zaleceniami komisji zdrowia PZPN-u na razie nie możemy też rozgrywać sparingów – dodaje Cezary Łysanowicz.