Stal wygrała z Sołą, Sebastian Ciołek bohaterem meczu

Piłka nożna
Czcionka

Pogoda wyborna, boisko dobrze przygotowane, kibice też dopisali, tylko do gry zawodników Stali Kraśnik można mieć zastrzeżenia. Najważniejsze oczywiście, że to w Kraśniku zostały 3 punkty, ale gdyby nie bramkarz Sebastian Ciołek, który zasłużył z pewnością na miano bohatera meczu, i uwijający się przed nim jak w ukropie Damian Pietroń, gospodarze schodziliby z murawy jako pokonani i to z bagażem kilku straconych bramek.

Teoretycznie patrząc na tabelę, w której Soła Oświęcim zajmuje miejsce w strefie spadkowej, Stal Kraśnik nie powinna mieć problemów ze swoim niedzielnym (17 marca) rywalem. Zespół z Małopolski już latem ubiegłego roku pokazał jednak kraśniczanom, że lekceważyć go nie można, a na dodatek teraz w przerwie zimowej przeszedł przebudowę i zamierza walczyć o utrzymanie się na trzecioligowym poziomie.

 

 

Już na początku meczu Soła pokazała swoje aspiracje i ruszyła do ataku. W 6. minucie spotkania stworzyła sobie bramkową sytuację, ale na posterunku był Sebastian Ciołek. W odpowiedzi 2 minuty później akcję gospodarzy, mijając jednego z obrońców i pokonując golkipera gości, golem wykończył Rafał Król i wydawało się, że mecz się wyrówna. Niestety podopieczni trenera Jarosława Pacholarza zamiast pójść za ciosem ponownie oddali inicjatywę przyjezdnym. Ci opanowali przede wszystkim środek pola, a jak już udało się stalowcom przebrnąć tę zaporę, to brakował pomysłu na skuteczną finalizację akcję ofensywnych.

 

 

Zespół z Małopolski parł za to przez całe spotkanie do przodu i stwarzał bardzo duże zagrożenie pod stalową bramką. Tego dnia piłkarze Soły i kibice zgromadzeni na kraśnickim stadionie byli jednak świadkami „Sebasitan Ciołek show”. Kraśnicki bramkarz popisywał się pięknymi paradami i „wyciągał” bardzo groźne strzały rywali. Często w powstrzymywaniu ataków gości wspomagał go także niezwykle aktywny Damian Pietroń. To w dużej mierze dzięki ich postawie korzystny rezultat spotkania udało się dowieźć do końca meczu.

 

 

Warto w kontekście wczorajszego spotkania wspomnieć jeszcze, że swój debiut na trzecioligowych boiskach zaliczył stalowy junior Adrian Kisiel. Na trybunach można było natomiast zobaczyć między innymi byłego już piłkarza Stali, a obecnie zawodnika Podbeskidzia Bielsko-Biała będącego na wypożyczeniu w Elanie Toruń, Arkadiusza Maja. Z trybun niestety mecz oglądał także Kamil Król. Zawodnik jest potwierdzony w Stali, ale są pewne wątpliwości czy może występować w żółto-niebieskich barwach w tej rundzie, ponieważ w tym sezonie zagrał już w 2 greckich klubach. Stal czeka na ostateczne rozstrzygnięcie tej kwestii przez PZPN.

 

Stal Kraśnik - Soła Oświęcim 1:0

Skład Stali Kraśnik: Sebastian Ciołek - Władysław Kudryavtsev, Damian Pietroń, Michał Wawryszczuk (61' Dariusz Partyka), Marcin Świech, Daniel Szewc (92' Kacper Nastałek), Ernest Skrzyński, Maciej Welman, Krystian Michalak (71' Bartłomiej Koneczny), Rafał Król, Filip Drozd (88' Adrian Kisiel)

Ponadto na ławce rezerwowych: Mikołaj Śmieszek, Jakub Gajewski, Anton Lutsyk

 

Nasze zdjęcia z meczu Stal Kraśnik – Soła Oświęcim możecie obejrzeć tutaj.

***

Teraz, w sobotę 23 marca, Stal Kraśnik na wyjeździe zmierzy się ze Spartakusem Daleszyce.