Marcel Kotwica (Puszcza Niepołomice): Na pewno będziemy walczyć o górną część tabeli w Fortuna I Lidze

Piłka nożna
Czcionka

Początek roku ze względu na kontuzję nie zapowiadał się dla niego najlepiej. Na szczęście problemy zdrowotne to już przeszłość, a piłkarska jesień była dla niego i jego drużyny udana. Zachęcamy do lektury wywiadu z Marcelem Kotwicą, wychowankiem MUKS-u Kraśnik, zawodnikiem grającej w Fortuna I lidze Puszczy Niepołomice, z którym rozmawialiśmy podczas Charytatywnego Turnieju w Siatkonogę w Kraśniku.

 Wypoczęty po odłożonej trochę w czasie podróży poślubnej?

Wypoczęty, to był dla nas bardzo miło spędzony czas. Zregenerowałem siły i jestem już gotowy do pracy. 

Wyjeżdżałeś na ten urlop chyba w dobrym nastroju, bo tuż po wywalczonym na boisku awansie do ćwierćfinału Pucharu Polski?

Tak. Na pewno po piłkarskiej jesieni są powody do zadowolenia. Pierwszą rundę sezonu 208/2019 jako Puszcza Niepołomice zakończyliśmy na dobrym 6. miejscu w Fortuna I lidze. Mocno powalczyliśmy też w Pucharze Polski i w przyszłym roku czeka nas pojedynek w ćwierćfinale pucharu. Nastrój był więc odpowiedni do tego, by wybrać się na wypoczynek.

 

 

Kończący się powoli rok pod względem piłkarskim był jednak dość trudny dla ciebie ze względu na problemy zdrowotne.

To na szczęście już za mną. Zregenerowałem się, doszedłem do pełni zdrowia i teraz nic tylko się z tego cieszyć, szanować zdrowie i liczyć na występy w pierwszym składzie Puszczy.


Zobacz też:
Drużyna „Sto Lat” najlepsza podczas Charytatywnego Turnieju w Siatkonogę. Foto
Kraśniczanin Marcel Kotwica w ćwierćfinale PP chce trafić na Legię Warszawa
1/8 Pucharu Polski: Puszcza Marcela Kotwicy lepsza od Wisły Damiana Szymańskiego
Marce Kotwica (Puszcza Niepołomice): Kiedy przy zawodniku jest dziewczyna, to nie ma czasu na wariactwa


Jak długą masz przerwę zimową, kiedy wracasz do treningów?

Zajęcia w klubie wznawiamy 10 stycznia, ale już kilka dni temu zacząłem indywidualne treningi. Podobnie jak pozostali zawodnicy dostałem od trenera zalecenia co mam robić. Teraz jeszcze chwila odpoczynku tutaj w Kraśniku, w rodzinnym domu, później jedziemy do żony, w góry, i wracamy do Niepołomic.

Jak już wspomniałeś dość dobrze radzicie sobie w tym sezonie jako zespół. Jakie zarząd Puszczy wyznaczył przed wami cele?

Na pewno będziemy chcieli zakończyć ten sezon na jak najwyższym miejscu w tabeli. O walce o awans nie chcę mówić, bo to jeszcze nie ten moment, ale na pewno w każdym kolejnym meczu naszym celem będą 3 punkty.

 

 

Często powtarzasz, że bardzo dobrze czujesz się w Niepołomicach. Nie ma pomysłu, by spróbować swoich sił w jakimś mocniejszym zespole?

Z Puszczą mam podpisany kontrakt do 2020 roku, więc raczej o żadnych zmianach nie myślę. Poza tym osiedliłem się razem z żoną w Niepołomicach, czekamy na odbiór mieszkania. Przenosin w planach nie mamy, ale co przyniesie przyszłość zobaczymy. Jeśli kiedyś jakieś ciekawe propozycje się pojawią, to na pewno będziemy się nad nimi zastanawiać.

Długo trzeba było cię namawiać do tego żebyś zagrał w Charytatywnym Turnieju w Siatkonogę w Kraśniku?

Nie. To bardzo fajna inicjatywa, sportowa zabawa połączona z pomocą dzieciom skrzywdzonym przez los. Poza tym przyjechałem do rodzinnego miasta, mogłem spotkać się z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi. Chyba w tak dużym piłkarskim gronie nie było dane nam się jeszcze w Kraśniku zobaczyć. To dodatkowy plus całego tego przedsięwzięcia.

 

Na zdjęciu na górze tekstu Marcel Kotwica z małżonką Jolantą