Z Lubartowa wrócili z tarczą. Lewart Lubartów – Stal Kraśnik 1:2

Piłka nożna
Czcionka

Działacze FKS-u już na poważnie muszą myśleć o tym, jak zgromadzić środki finansowe na grę w III lidze. A łatwe to nie będzie, bo potrzeba na to co najmniej dwa razy większego budżetu niż teraz. Rozpędzonych piłkarzy Stali Kraśnik już raczej nic nie będzie w stanie zatrzymać w drodze do tytułu mistrzowskiego i wywalczenia awansu. Podopieczni trenera Daniela Szewca wczoraj w Lubartowie dołożyli do swojego dorobku kolejne 3 punkty.

I teraz na swoim koncie mają ich już 60. Kolejnym dostarczycielem punktów w sobotę (12 maja 2018 r.) okazał się Lewart Lubartów. Zwycięstwo tym razem, przy wsparciu oczywiście całej drużyny, zapewnili strzelając bramki Rafał Król i Arkadiusz Maj. Mogło być ono bardziej okazałe, bo stalowcy oddali sporo bardzo dobrych strzałów na bramkę gospodarzy, ale w tej bardzo dobrze spisywał się Adrian Parzyszek. Lewart odpowiedział tylko jednym trafieniem i mecz skończył się wygraną gości.

Kolejne spotkanie kraśniczanie zagrają już w środę. Będą odrabiać zaległości z 16. kolejki spotkań i na wyjeździe zmierzą się z EKO Różanką.

 

Lewart Lubartów – Stal Kraśnik 1:2

Stal Kraśnik: Sebastian Ciołek – Jakub Gajewski, Damian Pietroń, Adam Orzeł (89’ Piotr Chomczyk), Anton Lutsyk, Ernest Skrzyński, Jakub Czelej (65’ Damian Kędra), Rafał Król, Daniel Szewc, Filip Drozd (75’ Paweł Fornal), Arkadiusz Maj

 

Na zdjęciu Ernest Skrzyński podczas meczu Stal Kraśnik - Górnik II Łęczna