Na brak emocji kibice, którzy w sobotnie popołudnie (20 kwietnia) wybrali się na stadion piłkarski w Urzędowie, narzekać nie mogli. W rywalizacji między miejscowym Orłem a Wisłą Annopol padło aż 9 bramek. W chwili ostatniego gwizdka o jedną więcej na swoim koncie mieli gospodarze.


W spotkanie lepiej weszli piłkarze Orła trenowani przez Kamila Dydo, bo już w 1. minucie gry prowadzenie dał im gol strzelony przez Jakuba Druzda. 6 minut później ten sam zawodnik po raz kolejny pokonał bramkarza Wisły i wydawało się, że urzędowiacy spokojnie rozprawią się z rywalem. Annopolanie prowadzeni przez grającego trenera Mateusza Matysiaka nie zamierzali jednak się poddawać. W 34. minucie bramkę kontaktową strzelił Radosław Mazurek, a w 47. minucie, również za jego sprawą, był już remis.

 

 

Żadna z drużyn nie zamierzała tego dnia zadowolić się remisem, a walka o to, kto zgarnie pełną pulę punktów, na dobre rozpoczęła się w ostatnich 20 minutach meczu. Najpierw w 72. minucie gola na 3:2 dla Orła strzelił Kamil Śnieżyński. Zbyt długo z prowadzenia urzędowiacy się nie cieszyli, bo 4 minuty później wyrównał Łukasz Trebacz. Szybko, bo już w 78. gospodarze odpowiedzieli na to trafieniem Emila Zielińskiego, ale goście nie pozostali im dłużni, a do remisu 4:4 doprowadził Łukasz Kieler. To urzędowiacy zadali jednak decydujący cios. Na 3 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry swoją trzecią tego dnia bramkę strzelił, a tym samy skompletował hattricka, Jakub Druzd.

 

Orzeł Urzędów – Wisła Annopol 5:4

bramki dla Orła: Jakub Druzd x 3, Kamil Śnieżyński, Emil Zieliński
bramki dla Wisły: Radosław Mazurek x2, Łukasz Trębacz, Łukasz Kieler

 

 

Fotoreportaż z meczu Orzeł - Wisła możecie obejrzeć tutaj.

***

Po 17. kolejce spotkań w A klasie Orzeł Urzędów zajmuje 3. miejsce z 34 punktami (tyle samo ma 2. w tabeli Płomień Trzydnik Duży), a Wisła Annopol z dorobkiem 31. pkt. jest na miejscu 4. Prowadzi Tęcza Bełżyce (41 pkt.)

W następnej kolejce spotkań annopolska Wisła będzie podejmować lidera z Bełżyc (27 kwietnia. godz, 16:00), a Orła Urzędów czeka wyjazd do Krzemienia na mecz z tamtejsza Iskrą (28 kwietnia, godz. 14:00)

***

Wyniki 17. kolejki spotkań A klasy

Perła Borzechów - Iskra Krzemień 2:3
LKS Potok Wielki - LZS Poniatowa Wieś 2:0
Ruch Popkowice - Płomień Trzydnik Duży 1:2
Stok Zakrzówek - Tęcza Kraśnik 0:0
Sygnał Chodel - LKS Kowalin 5:2
Tęcza Bełżyce - Wisła Józefów 1:3
Orzeł Urzędów - Wisła Annopol 5:4

***

Tabela A klasy po 17. kolejce

1. Tęcza Bełżyce - 41
2. Płomień Trzydnik Duży - 34
3. Orzeł Urzędów – 34
4. Wisła Annopol – 31
5. Stok Zakrzówek – 30
6. Sygnał Chodel – 30
7. LKS Kowalin – 24
8. Iskra Krzemień – 24
9. Perła Borzechów – 23
10. Ruch Popkowice – 20
11. LZS Poniatowa Wieś – 15
12. Wisła Józefów – 15
13. LKS Potok Wielki – 9
14. Tęcza Kraśnik - 8

Faworytem sobotniego (6 kwietnia) trzecioligowego meczu pomiędzy Wisłą Puławy a Stalą Kraśnik byli puławianie i przez długi czas wydawało się, że to właśnie oni zgarną komplet punktów. Podopieczni trenera Jarosława Pacholarza pokazali jednak, że gra się do końca.

Minionej niedzieli w hali sportowej Zespołu Szkół nr 3 odbył się 2. Wielkanocny Turniej Piłki Nożnej w którym zmierzyły się amatorskie drużyny z powiatów kraśnickiego i świdnickiego. Podobnie jak przed rokiem główne trofeum wywalczył jeden z zespołów gości – Olmar Gardzienice.

O tym, że dzieci potrzebują jak najwięcej ruchu nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Teraz kraśnickie przedszkolaki będą miały szansę ćwiczyć, ale też bawić się na sportowo pod okiem wykwalifikowanych trenerów z dwóch piłkarskich klubów z naszego miasta. Swoje siły połączyły w tym względzie MUKS Kraśnik i Stal Kraśnik, zielone światło dał burmistrz Wojciech Wilk, a twarzą projektu jest kraśniczanin, reprezentant Polski, Damian Szymański.

Jeśli po meczu z poprzedniej kolejki spotkań z Sołą Oświęcim można mówić o szczęśliwej wygranej Stali Kraśnik, to wczorajszy wyjazdowy mecz ze Spartakusem Daleszyce zakończył się pechowym remisem. Podopieczni trenera Jarosława Pacholarza stworzyli sobie co najmniej kilka bardzo dobrych okazji do zdobycia goli, wykonywali nawet rzut karny, ale futbolówka do siatki rywala wpaść nie chciała.

Więcej artykułów…