PBF znaczy polskie łożyska z Kraśnika

Aktualności
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

PBF_fabryka_FLT_BUB_9570
PBF to nowy znak towarowy kraśnickiej Fabryki Łożysk Tocznych S.A. foto PB
PBF, czyli Polish Bearings Factory - taki znak firmowy można odnaleźć od kilku miesięcy na wyrobach kraśnickiej Fabryki Łożysk Tocznych. Jest on także na wszelkich materiałach reklamowych i informacyjnych przedsiębiorstwa. Nie jest to bynajmniej przygotowanie do zmiany nazwy firmy. Konieczność jego wprowadzenia wynikała z tego, że pod marką FŁT sprzedawane były nie tylko wyroby produkowane w Kraśniku.

  

- Fabryka nie jest właścicielem skrótu FŁT. Jest on własnością Impexmetalu, który przez wiele lat był dystrybutorem zagranicznym wszystkich polskich fabryk. Kiedy na rynkach światowych rejestrowano znaki w imieniu poszczególnych fabryk, ten zarejestrował właśnie Impexmetal. Przez kilka lat byliśmy z nim w sporze, ale nie udało nam się potwierdzić naszych praw do tego znaku - wyjaśnia Grzegorz Jasiński, prezes FŁT Kraśnik S.A.

Problemy wynikały także z tego, że do grupy Impexmetal należy spółka FŁT Polska, która oprócz tego, że jest dystrybutorem kraśnickich wyrobów, to importuje również łożyska z fabryk azjatyckich.

- Jedyna różnica między opakowaniami kraśnickich łożysk, a tymi z Azji, sprzedawanymi przez FŁT Polska, była taka, że nasze łożyska miały znak FŁT - 1, a te z Azji znakowane były FŁT. Dla osoby, która nie jest specjalistą z branży, różnica ta była niestety niezauważalna. Zdarzało się więc, że spotykaliśmy się z niezasłużonymi opiniami, że jakość naszych łożysk spadła. W rzeczywistości ktoś wyrobił sobie takie zdanie po użytkowaniu łożysk azjatyckich - mówi prezes Jasiński.

Pierwsze próby zmiany znaku towarowego miały miejsce w 2007 roku. Chodzi o znak KFŁT. Niestety, nie udało się go zarejestrować, bo oprotestował go Impexmetal jako zbyt podobny do znaku, którego on jest właścicielem.

Kolejnym impulsem do stworzenia i zarejestrowania nowego znaku towarowego był zamiar podkreślenia, że mimo iż właścicielem FŁT stał się azjatycki koncern Tri Ring Group of China, to łożyska wyjeżdżające z naszej fabryki są w pełni polskimi produktami.

FLT_lozyska_BUB_5479
- Gwarantujemy, że łożyska znakowane PBF są pochodzenia polskiego - przekonuje prezes Jasiński. foto PB

- Gwarantujemy, że łożyska znakowane PBF są pochodzenia polskiego. Od początku, czyli pręta, drutu ciągnionego, wszystkie elementy naszych wyrobów są produkowane u nas, bądź też przez naszych polskich kooperantów, jak chociażby kraśnickie Tsubaki Hoover. Stanowisko całej grupy Tri Ring jest jasne: fabryka w Kraśniku ma być producentem łożysk premium, czyli tych wysokiej jakości. Nasze wyroby charakteryzują się obniżonymi oporami toczenia i podwyższoną żywotnością, tak jak najlepszych producentów z naszej branży. Tam, gdzie trzeba się będzie ścigać cenowo, będą sprzedawane łożyska z Chin znakowane ZXY - zapewnia Grzegorz Jasiński.

A o tym, że kraśnickie łożyska są cenione na świecie ze względu na ich jakość, mogą świadczyć nie tylko dobre opinie ich użytkowników, ale też fakt, że pojawiły się ich podróbki. Z rynków arabskich rozprowadzane są łożyska w opakowaniach tylko lekko graficznie odbiegającymi od tych z Kraśnika.

- Oczywiście będziemy z takimi podróbkami walczyć, ale z drugiej strony we własnym gronie żartowaliśmy, że to dla nas swego rodzaju nobilitacja. Złych produktów się przecież nie podrabia - podsumowuje prezes Fabryki Łożysk Tocznych S.A.